poniedziałek, 11 lipca 2011

En t'attendant

Dla lutego i listopada typowe jest, że pada deszcz (a czasem śnieg). Nic więc dziwnego, że i lipiec zaczął się deszczowo, bo w końcu też na literę L. W sobotę słońce wyszło na dobre, a bieganie po krzakach zaowocowało zdjęciami.
Grafika może być znajoma, ale w pełnej okazałości prezentuje się dopiero teraz. Na razie w 5 wersjach kolorystycznych, z czego 3 widoczne na zdjęciach. Z koszulki jestem zadowolona bardzo. Jest szansa, że od października będzie więcej odbitek i na papierze i na koszulkach.

Podejrzewam, że jest to moja ostatnia notka przed wyjazdem. Za ok 4 tygodnie odezwę się znów. 


ps. pozdrawiam serdecznie moją "toruńsko-śląską siostrę", bez której nie wiem jak wytrzymam te wakacje.



4 komentarze:

karolina-g pisze...

bardzo mi się ptaszyna podoba. Wiedziałam że coś ładnego się z tej zapowiedzi wykluje.
:)

Joanka-z pisze...

Czad! Rewelacyjny wzór:)

wendy pisze...

Świetna grafika i fantastycznie się prezentuje na koszulce.

Soll pisze...

Super :)