Cały dzień chodziła za mną kanapka z dżemem jagodowym. Natręctwo jakieś... Kusiła, wołała, podstawiała nogę- byle tylko wpaść na nią. W końcu, po długiej i męczącej drodze spotkałyśmy się, ku obopólnej radości ;) Jagodowe kanapki pomagają w myśleniu i twórczej pracy - filcowe owoce dzisiejszych zmagań już niedługo (jak tylko uporam się z tym i owym, czyli zapewne w środę, bo wolne ;)) A na razie zdjęcie z placu boju. Idę spać.

ps. film z tytułu też fajny. szczególnie muzyka.
.jpg)


9 komentarze:
Pięknie rysujesz! Kurcze, też muszę zabrać się za kredki, bo dawno tego nie robiłam :)
A jak ja widzę takie kolczyki, jak te w tle na zdjęciu, to aż mnie strzyka, bo sama bym takie chciała. Kupiłaś, czy sama robiłaś? Marzą mi się kolczyki z filcowych kulek!
Ach, i zapisałam sobie to zdjęcie w ulubionych, bo jakieś takie fajne jest :)
Och, te postaci są przecudne!
zobaczyłam zdjęcie i tez od razu pomyślałam - gdzie są moje kredki? gdzie są moje farby?
lubię takie zdjęcia z placu boju. :)
marto - kolczyki robiłam sama :)
Oooooo rety!!! Pierwsza z myśli, która pojawiła się w mojej głowie po ujrzeniu tego zdjęcia jest niemalże identyczna z tym, co napisała Karolina :)
Coś cudnego!!!
śliczności :) a ja robię ładne ptaszki na litografii, nie mogę się doczekać aż Ci się nimi pochwalę! chciałabym pokazać Ci je na kamieniu, na żywo :)
Oli masz więcej takich rysunków? chętnie pokazałabym je na swoim blogu nietylkodzieciaki. Te są śliczne ja mam świra na punkcie ptaszków i takich pociągnieć ołówkiem. Pozdrawiam i miło mi poznać:)
babie lato - zerknij na moje linki (BYWAM) po lewej stronie, tam jest więcej rysunków :)
ściskam!
Prześlij komentarz